Konsulting Neocjacyjny™

KONSULTING NEOCJACYJNY™

Konsulting Neocjacyjny™ spełnia funkcję wdrażania innowacji, jakimi są Neocjacje™ i Reguła Ringów™ do organizacji Klienta. Jest dopasowywany do stanu dojrzałości komunikacyjnej jej struktur i odzwierciedla rezultaty działań przeprowadzonych w ramach Diagnostyki Neocjacyjnej™. Dzięki stałemu monitoringowi firmy Klienta to przez Konsultantów Neocjacyjnych™ wprowadzimy proces wspólnego wdrażania mikroulepszeń, przez co Konsulting Neocjacyjny™ będzie jednym z najbardziej efektywnych narzędzi do zarządzania Waszym ryzykiem komunikacyjnym.

Czas czytania: 3 min.

O KONSULTINGU NEOCJACYJNYM™

O szeroko pojętym doradztwie biznesowym powiedziano już chyba wszystko. Że odtwórczy, że strata czasu, że nieadekwatny do ceny, że konsumujący czas i energię, itd. Na ogół traktowany jest on po prostu, jako zło konieczne i używany częściej w celu usprawiedliwiania własnych decyzji, niż w celu znajdywania koniecznych rozwiązań.

Zatem, mając na uwadze odium złych opinii na temat nietrafionych usług doradczych oferowanych przez niezliczone firmy na rynku oraz nasze ponad 20-letnie doświadczenie w pracy z klientami wiemy, że wprowadzanie gruntownych zmian w organizacji sugerowanych przez podmioty zewnętrzne, prawie nigdy nie jest witane z uśmiechem.

Powód jest prosty – ludzki mózg woli znane, niż nieznane okoliczności. Zatem, menedżer zastanawiający się nad transformacją, często wybiera: „NIE, dziękuję, nie zmieniam”, lub „poradzimy sobie własnymi siłami”, zamiast ryzyka. Jest to wynik traumatycznych doświadczeń z nieudanymi projektami. Wygodniej jest schować się za usprawiedliwieniami: „ludzie mają dość, są zmęczeni”, „ciągle coś zmieniamy”, „spadną nam wyniki”, „ten kwartał jest kluczowy” „to rozwiązanie nie jest dla nas”, „przyszły rok będzie lepszy na wprowadzanie czegoś nowego”, niż zacząć zmianę.

Tymczasem, rzeczywistość biznesowa ostatnich kilkunastu lat pokazuje, że idealnie dopasowany, innowacyjny konsulting jest dźwignią sukcesu. Świat zmienia się tak szybko, że efektywne wsparcie zewnętrzne jest niezbędne. O ile wydatki na technologię są już standardem, o tyle ostatnie dwie dekady pokazały zaniedbania w gruntownej przebudowie procesów komunikacyjnych. Podobnie ma się sytuacja ze zmianami w kompetencjach pracowniczych, w kontekście „tematów miękkich” (w kluczowość których nie ma już co wątpić). Oczywiście, że działy rozwoju mają w swoich budżetach środki na coroczne szkolenia jakiejś wybranej grupy. Ale czy wiele tradycyjnie zbudowanych firm stawia sobie za cel dokonywanie u siebie komunikacyjnego przewrotu mentalnego, na skalę takich transformacji, jakie dokonują w swoich zasobach IT? Niestety, przykładów na takie strategiczne zachowanie, ze świecą szukać. Dlatego właśnie często te „nowe organizacje”, od początku budowane na dobrych fundamentach z komunikacji wygrywają z tuzami biznesu, ku ich ogromnemu zaskoczeniu.

Mamy więc pracowników, którzy wykorzystują technologię tak zaawansowaną, że możemy ją datować na wiek XXII, z głowami i sercami osadzonymi wciąż w wieku XX. Ten stan rzeczy wspierany jest dodatkowo przestarzałym systemem edukacyjnym, rodem z XIX wieku! Dołożyliśmy do niego, co prawda kilka przedmiotów, wydłużyliśmy procesy kształcenia, ale nie dokonaliśmy fundamentalnych zmian, by przystosować ludzi do tego co przyniosła ze sobą rewolucja przemysłowa 3.0 i 4.0. Jesteśmy do niej mentalnie nieprzygotowani. I to musi się radykalnie zmienić.

Absolutną podstawą tej psycho-modernizacji musi być zatem uporządkowanie zasad komunikacji biznesowej. Przez lata temat ten, jak większość tematów „miękkich” traktowany był z lekkim przymrużeniem oka. Królował kult siły, sprytu (wręcz arogancji) i manipulacji, a wiara w to, że jest on bezkarnie skuteczny – dominowała. Oczywiście, krótkoterminowa efektywność finansowa takich rozwiązań usprawiedliwiała tę taktykę. Z kolei, aspekty etyki biznesowej i pytania z serii: w jakim stylu prowadzicie Wasz biznes?, nie wysuwały się na plan pierwszy. Nie pomagały tezy niektórych promotorów rewolucji 4.0, którzy uważali, iż zaawansowanie systemów IT’owych jest tak ogromne, że niedługo człowiek może stać się dla nich jedynie dodatkiem. Zatem znów, temat mentalnego rozwoju pracowników spadał z listy priorytetów. 

Bring Neotiations™ powstała, by uzupełnić brakujący element łańcucha r/ewolucji 4.0. Jesteśmy przekonani, że dożyliśmy takich czasów, kiedy bez podjęcia decyzji o przejściu transformacji w komunikacji wiele podejmowanych przedsięwzięć kończyć się będzie niepowodzeniem.

Konsulting Neocjacyjny™ jest naturalną konsekwencją przeprowadzenia działań w ramach Diagnostyki Neocjacyjnej™ podczas wdrażania Systemu Neocjacyjnego™. Towarzyszy mu również Kształcenie Neocjacyjne™. Może stanowić również świetne ad hoc’owe narzędzie, które oferujemy Klientowi by wspólnie poradzić sobie z przeciwnościami, jakie stają na jego drodze lub zaplanować prewencję w ramach zarządzania ryzykiem komunikacyjnym w codziennym funkcjonowaniu operacyjnym organizacji. 

W „erze wszystkowiedzących firm konsultingowych”, mających odpowiedzi „na każde pytanie”, Bring Neotiations™ specjalizuje się w jednej, jakże ważnej dziedzinie – komunikacji biznesowej. Ponieważ jest ona matecznikiem produktywności firmy XXI wieku, konieczne jest zadbanie o symbiozę możliwości własnych człowieka i technologii.

W doradzaniu w tym zakresie jesteśmy bezkonkurencyjni!