3 kraje z największym na świecie rynkiem gamingowym:
1. USA
2.Chiny
3. Japonia (rynek warty około 22 mld dol., w ciągu 5 lat ma wzrosnąć do ok.27 mld)
Po 2 latach przerwy, w ostatni weekend, w 8 mega halach targowych odbyła się w Tokio długo wyczekiwana impreza. Ocean odwiedzających, rozmach, innowacje.
🚀 Niemcy- stoisko delegacyjne, ludzie, ulotki, katalogi. Widać.
🚀 Indie – oczywiście, część jednej z hal zajmowały właśnie hinduskie firmy
🚀 Korea – nie trzeba przedstawiać.
🇵🇱 Polska- myślimy o sobie, ze jesteśmy potęgą w tym zakresie. Na liście wystawców, około 20 firm, więc wydawało się, że super🔥❣🔥
🤯 nie pokazujemy tego
🤯 porozpraszane stoiska, malutkie, coś tam stoi ( albo puste), 1–2 monitory, smutno jakoś
🤯 obsługi, marketingu – jak na lekarstwo;
🤯 brak ogólnego zbudowania wrażenia, że Polska to kraj grami płynąca…
🤯 na stoisku Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego nie było niczego i nikogo, jakby nic się tam nie działo- samotne, czarne kabelki ze sciany…
Jak się robi biznes w Japonii? Jak się nawiązuje kontakty? Negocjuje? Buduje zaufanie? To jest sztuka. Odpowiednie podejście w Kraju Kwitnącego Monitora konieczne jest nawet w stosunku do młodego człowieka, który wydawałoby się jest już ulepiony z innej gliny niż dziadek cytujący bushido.
🔴Do jakiej kategorii zaliczamy gaming? Czy to tylko gospodarka? A może kultura, dzięki której buduje się soft power.
🇵🇱Mamy wybitnych sportowców, którzy robią super robotę. To może teraz weźmy się za integrację sił i zacznijmy pokazywać swoją siłę w tym fascynującym sektorze innowacji trafiających w sposób błyskawiczny i zdemokratyzowany pod strzechy na całym globie. Wyrwijmy się z zaklętego kręgu etiud Chopina. Starczy. Zacznijmy kojarzyć się tak, jak chcielibyśmy się pokazywać.
❣Brawa za obecność. Musimy się jeszcze sporo nauczyć, jak wykorzystać takie szanse, żeby przeciętny zjadacz chleba/ryżu/placków był w stanie wyrobić sobie przekonanie, że z Polski to profeska i już!
W NEOświat pomagamy w przygotowaniu się do międzynarodowych negocjacji, briefingow, konferencji. Bo wszystko wydaje się być na wyciągnięcie ręki- wujek Google podpowie, ale jednak nie podpowiada dobrze. Sztuka odpowiedniego rozumienia i działania. Ogromnie ważne. Widzimy naszych Klientów, którzy oddychają z ulgą, bo do tej pory ich inwestycje celowaly w to, “zeby im się przynajmniej koszty zwróciły”. To chyba trochę zbyt mało, prawda? 😉
Co sądzisz o rej branży? Grasz? Grają Twoje dzieci? Wkurza Cię to, czy zastanawia? Powinniśmy pokazywać się światu? W jaki sposób?
P.S. Tak, minister Czarnek chce stworzyć polskiego TikToka. O tym chyba nie musimy tu pisać.